Księga gości

O mnie

Mój Profil




Fav me

Podlinkuj





Archiwum

1. Prolog
2. Żegnaj, mój Aniele




Czytuję

kroki anioła
sztuka kochania
wierna na wieki
feel
game-is-over
Granger

Powiadamiam
sztuka-kochania
megan-connors



Powiadamiam:

sztuka-kochania
megan-connors




Szablon i html
wykonałam Ja
Proszę nie kopiować.!

Zdjęcia pobrane stąd
oraz stąd

Powrót

3. Akt wspomnień.

środa, 17.czerwca.2009, 19:56

,,… zwłoki drugiej córki państwa Cooley’ów [dziewiętnastoletniej Melanie] znaleziono dnia trzynastego stycznia, o godzinie drugiej czterdzieści sześć, zaledwie kilka godzin po zamordowaniu wyżej wymienionej rodziny [Natalie, lat siedem, Dereck’a, lat czterdzieści, oraz Anny, lat trzydzieści osiem] Rodzina ta, po długich męczarniach potraktowana została śmiertelnym zaklęciem – Avadą Kedavrą, z nieznanych nam powodów…”

,,Ciała trzech członków rodziny znajdowały się w domu, natomiast zwłoki Melanie znaleziono w szopie, nieopodal mieszkania”

Akt ten szczegółowo opisywał wygląd zmaltretowanych ciał mugolskiej rodziny. Hermiona czytając raport nie mogła wyrzucić z głowy przykrych obrazów na których widziała martwe sylwetki bezbronnych ludzi. Schowała twarz we włosach i głośno wypuściła powietrze z ust.
Śmierć jest wszędzie.
W tych czasach śmierciożercy na nowo połączyli siły, budząc chaos w świecie zarówno czarodziejów jak i mugoli.
Ataki obecnie stały się rzadkością, jednak świadomość, iż wśród ludzi kryją się czarni mordercy, których ręce splamione są krwią niewinnych przyprawiała o dreszcze.
A ona, miała pomagać ich łapać.
Oczywiście na razie rozpatrywała akta dotyczące ataków śmierciożerców, jednak kiedyś nastąpi taki dzień, kiedy zmierzy się z nimi twarzą w twarz i to wtedy oni będą się bali tak, jak ich poprzednie ofiary.
Wreszcie na coś się przyda i pomoże.

Wreszcie.




- Raz, dwa trzy. Szukam! – Rudy chłopiec odskoczył od drzewa i z szerokim uśmiechem na twarzy zwiastującym podekscytowanie, zaczął rozglądać się dookoła. Jednak to, co zobaczył sprawiło, że mimowolnie lekko się zgarbił, oraz spochmurniał. Ostentacyjnie zmarszczył brwi.
- Przepraszam – pomachał ręką w stronę szczupłej, drobnej szatynki. – Hermiona! – Syknął cicho. – Co to ma być?!
Dziewczyna spojrzała się na niego wymownie i odrzuciła włosy do tyłu. – Nie mam zamiaru bawić się w takie rzeczy! Osoby w naszym wieku powinny dorastać psychicznie i wchłaniać wiedzę. W kolejnych latach będziemy mieli numerologię, wróżbiarstwo, oraz wiele innych ciekawych przedmiotów. Warto znać choć podstawowe lekcje i pojęcia. – Skończyła swój monolog przewracając kolejną kartkę grubego tomu lektury.
- Świetnie – westchnął załamany Ron. – Przynajmniej Harry jest prawdziwym przyjacielem i ze mną się pobawi – mruknął ruszając do przodu i dumnie wypinając pierś.
Nauka w tak młodym wieku?
Też mi coś! Gdzie jest Harry? Gdzie…
- Co do…?!
Trzask.
- Na Merlina! Harry! Ron! Nic wam nie jest?!
- Harry! Co Ty TUTAJ robisz?! – Krzyknął rozpaczliwie Ron niemalże leżąc na przyjacielu. – Specjalnie leżałeś pod moimi nogami?! No nie… - rzucił oskarżycielskie spojrzenie na przyjaciela.
- Okulary! Szukałem moich okularów! – Odparł brunet po chwili ślepego macania podnosząc je z ziemi i szybkim ruchem zakładając na nos. – Och, Ron. Chyba coś Ci wypadło – wskazał palcem w okolice jego ust, a konkretnie na pewien ubytek. – Chyba ząb.
- Chyba?! CHYBA?! To przez Ciebie! – Rudy oskarżycielsko wbił palec w plecy Harry’ego. – Co ja teraz zlobie – jęknął po chwili czując, że zaraz zbierze mu się na płacz, jednak starał się tego po sobie nie pokazać. – Mój ząb…
- Ron, nie przejmuj się, to tylko ząb. Prędzej czy później ten mleczak by Ci wypadł – Hermionie zadrżał pod koniec głos, kiedy zobaczyła jego minę.
- To Ty miałeś jeszcze mleczaki? – Zdziwił się Harry obserwując jak młody Weasley robi się czerwony, niczym dorodny pomidor. Stwierdzili, że to chyba nie był ząb mleczny.
- Uknuliście to! Wiedziałem! Jak tylko…
- Ronaldzie…
- NIE MÓW TAK DO MNIEE!!



Kiedy poczuła że jej policzek dotknął czegoś zimnego natychmiast się ocknęła.
No tak.
Nie było lepszego miejsca do spania jak biurko w dużym pokoju. Ostrożnie podniosła głowę i przetarła oczy wierzchem dłoni. Chyba ostatnio za dużo pracowała. Ale co innego może robić?
Harry z Ginny wyjechali.
Ron dziwnie się zachowuje.
Państwo Weasley są bardzo zajęci.
Inni przyjaciele?
Brak.
Po skończeniu Hogwartu wszyscy rozproszyli się po świecie i słuch o nich zaginął. Nawet nie wiedziała, czy wszystko z nimi w porządku. Odniosła pliczek aktów dotyczących morderstw i śmierciożerców, by następnie wylądować w łóżku z gorącym kubkiem herbaty.
Przyzwyczaiła się do samotności.
Czasami wydawało jej się, że wszyscy specjalnie ją opuścili. Przecież oni mają swoje życie i swoje problemy, głupia. Od szkolnych czasów tak wiele się zmieniło!
Życie nabrało więcej odcieni szarości, aniżeli kolorów.
Dni nie różniły się od siebie niczym szczególnym. Dom, praca, dom, praca. I tak w kółko. Czasami miała wrażenie, że rutyna niszczy ją od środka.
Może powinna z kimś o tym porozmawiać?
Ale z kim?
Może powinna gdzieś pójść?
Ale gdzie?
A może powinna po prostu nic nie robić?

Och, Aniele, mój Aniele…

*Cicho, jakby cały świat,
zgasił światło,
poszedł spać.
Mamy kłopot Ty i ja,
jak słów odkryć smak.


Jeśli chcesz być powiadamiany, proszę, wpisz się do Księgi Gości .

Oczywiście pokornie proszę o komentarze ;)


*Ewa Farna - Cisza
Malin
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


14 komentarzy
Następne 12 Poprzednie

Dith Luan Dith Luan.mylog.plczwartek, 9.lipca.2009, 02:45
87.206.44.220

Jest to na chwilę obecną jedyny blog o Hermionie który mnie zainteresował. Masz ciekawy styl, lekki, ale dość wyrazisty. Podoba mi się też lekkość z jaką opisujesz jej życie. I szalenie mnie rozbawiła retrospekcja o trójce przyjaciół. Była taka prawdziwa. Własciwie to ciekawei piszesz.

Pozdrawiam

Dith Luan

sasuke-and-sakura Karolamylog.plsobota, 11.lipca.2009, 13:40
83.6.128.204

Hejka u mnie nowa notka na sasuke-and-sakura.mylog.pl  Zapraszam

megan-connors megan-connorsmylog.plwtorek, 14.lipca.2009, 19:35
89.79.124.120

trafiłam tu zupełnie przez przypadek, szukałam czegoś nowego do poczytania i kliknęłam na avatar w komentarzach Jane. I muszę powiedziec, że strasznie podoba mi się ta historia, jest taka jakaś inna ;) notki są odrobinę za krótkie, ale to chyba jedyny mankament tego opowiadania.
widzę, że masz jakąś konkretną wizję tego opowiadania, na szczęście odmienną od tych, które już czytałam.
zapisuję się więc do grona czytelników Twojej historii i z niecierpliowścią czekam na ciąg dalszy ;)

dodaję do ulubionych. Byłoby mi ogromnie miło gdybyś w wolnym czasie zapoznała się z moją historią, ale nie jest to spam, w żadnym wypadku ;)

pozdrawiam


M.

wierna-na-wieki wierna-na-wiekimylog.plwtorek, 14.lipca.2009, 22:16
83.5.223.235

Wedle życzenia informuję o pojawieniu się nowego rozdziału na wiernej. Długością to on nie zachwyca, za co proszę mi wybaczyć z pewnych względów. Mimo wszystko myślę, że nie wyszło najgorzej, także - zapraszam :)

* tekst wielokrotnie kopiowany